Co to za zwirz??

Dziś z  pewną dozą niepewności potrafię stwierdzić czy młodzieniec, właśnie mijany na ulicy to hipster czy też może nie. Naprowadzać mnie powinna charakterystyczna szata: okular - dioptrii 0, kapelusz - najlepiej taki od wujka z leśniczówki, chusta na szyję - wielki wybór w sklepach z odzieżą rzekomo z Indii, płaszcze, koszule,  kamizelki wszelkiego kroju i wzoru, tudzież nienaturalnego pochodzenia otwory w uszach (przeciętnie większe od przeciętnych dziurek w nosie). Najbardziej preferowanych marek parfum, trunków, trendów nonmainstreamowych nie znam, obiecuję się dokształcić! (w końcu nie mam pewności czy gdzieś nie jestem brany za hipstera).
Co do niepewnej zapewne egzystencjalnie postaci powyżej - jest li to HIPSTER??? czegoś brakuje, prawda? czego?? ... tak! kapelusza! A czemu ta hipsterzyna go nie posiada??? można mnożyć pomysły, ile spojrzeń na ów zwirza tyle teorii. Osobiście mam swój pogląd na ten temat. Czy ten fragment stringów babcinych na głowie ma za zadanie ukryć włos nieujażmialny przez żel?? Może to kwestia społeczna? może nie ten LEVEL? Ja już wiem i napiszę ...............POSTAĆ LARWALNA!!!

W sadzie...


Prawdziwy hipster nie nosi plecaka. Woli torebkę. Nie odziewa tradycyjnych koszul. Woli inne. Prawdziwy hipster jest wrażliwy. Woń kwiatów (choćby wiśni) przyswajają.  Problem w tym, że Piotrek również. Czy jest hipsterem?